Coraz częściej trafiam na temat
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA i mam wrażenie, że wiele osób robi to trochę „bo trzeba”, a nie do końca rozumie po co. I sama jestem w tym miejscu — niby wiem, że dokument określa klasę energetyczną, ale co z tego realnie wynika? Czy ktoś przy zakupie mieszkania rzeczywiście analizuje te dane, czy raczej patrzy tylko na cenę i lokalizację? Zastanawiam się też, czy taki certyfikat może wpłynąć na negocjacje ceny — np. jeśli budynek ma słabą efektywność. Czy ktoś miał taką sytuację? Bo jeśli tak, to może jednak warto podejść do tego bardziej świadomie.